whisky żeby zasnąć, kawa żeby się obudzić – kolejny tekst noel męczy już kolejny tydzień – a termin już minął drugi raz – są niby wakacje a noel w pracy, obciążenie myśleniem – o mieszkaniu/domu, o jednej z prac w szpitalu którą utracił i nie wie dlaczego – ale zaraz myśl że dobrze że nie będie tej męczącej pracy w szpitalu nieopodal – więcej czasu na pracę naukową – ale nie wiedział że tak ciężko będzie się wziąć za pisanie, o czytaniu nie wspominając bowiem noel nasz nie czyta – wymyśla tylko i interpretuje przechodniów i informacje z przejrzanych filmów, jakiś strzępków wypowiedzi, interpretacje czerpane z wolnego świata

ostatnimi dniami bywała bardzo ciepło – dziś raczej ciepło – wyremontowano ulicę – nowa nawierzchnia – myśli nowe w nim również ale powierzchniowe również – jakby potrzebował asystenta który to wszystko po sprawdza, napisze nawet a on się tylko pod tym podpisze – czy to już pierwsza faza ducze/firerka?

Ag i Au w poznaniu – kilka dni a w środę jedzie po nich – już trochę ich pokręconych myśli brakuje – trochę tego wzruszenia i dotyku też brakuje – dzieci przypominają o zwierzętach w nas – o naturze – bez nich to abstrakcja racjonalności

noel właśnie siedzi w naturze – a pisanie tekstu wymaga od niego abstrakcyjnej racjonalności – noel abstrakcyjny i racjonalny – noel pije whiskey z kolą – stary kod wspomnienia 0707