noel

Twój nowy blog

1021

Brak komentarzy

pierwszy słoneczny dzień do dłuższych dniach deszczu, błota i przyciemnienia – niechęć zmieszana ze zmęczeniem na samo wyobrażenie nadchodzącego tygodnia – ból przygotowywania niechcianego wykładu – trud modyfikacji planu zajęć, ponieważ większość studentów chodziła na podobne zajęcia do noela w zeszłym roku – znudzenie ponownym czytaniem lektur które już zna a które musi sobie przypomnieć przed zajęciami – poczucie że nic nowego nie wymyśla – że nie ma wystarczających kompetencji – że trzyma się nasz noel obecnego świata trochę przypadkowo – że wystarczy nieco mocniejszy wiatr i strąci go gdzieś w pustkę

pustkę którą przeczuwa – w tym szaleńczym wyścigu do mieszkania czuje pustkę, która pojawi się jak już wszystko uda się dopiąć, zapłacić, zasiedlić – wtedy będzie usidlony kredytami po czubki oczu – czy coś będzie poza nimi widział?

życie w systemie zarządzania finansami ma swoją wadę płynącą z konieczności poświęcania czasu – i co gorsza – świadomości na banalne liczenie – banalne przejmowanie się jakimiś drobnymi problemami – a w między czasie uciekają sprawy ważniejsze – nawet brak na nie czasu – pozostanie po wszystkim pustka i pieniądze – i jedyny cień nadziei – a w zasadzie wąski strumień światła między cieniem to że głowa – po okresie zasypywania jej codziennością – pozostanie głodna czegoś większego i ważniejszego, czego noelowi brakuje

czegoś większego i ważniejszego, czego noelowi brakuje

1020

Brak komentarzy

noel przeżył pierwszy tydzień przerażającego semestru – taki ten semestr wydawał się jeszcze kilka tygodni temu – ale przeżył – ale nawet poradził sobie z tyloma godzinami szkoły i praca w tylu miejscach – kawa pojawiła się w menu dopiero w okolicach czwartku – i to mała – i bez energetyków – co noela cieszy

dziś powinien rozesłać zaległości do studentów – i zgłosić się na trzy konferencje – i przygotować wykład o staruszkach – ale praca nie pali mu się w rękach

zmienne jego nastroje – wypił kawę indyjską z kapsułki – zjadł paczkę prażynek i paczkę paluszków – wypił sok jeżyk – słucha jakiś wjazdów i zjazdów maxa richtera – pogoda za oknem zdecydowanie pochmurna – i dziękować jej że nie pada

zbiera się w nim jakaś bardziej generalna refleksja – w zasadzie mogłaby się w nim wypisać ta refleksja na temat jego obecnego życia – ale nie daje jej wiele szans – codzienne liczenie – codzienne udawanie – codzienne przeżywanie do wieczora i do ranka – i marzeń nieco mniej ale tylko czasowo – czekają na lepsze czasy – na wiosnę jego życia bieżącego – a wiosnę obiecuje sobie już po tych trzech literkach do nazwiska i po zakupie mieszkaniówki – gdy wszystko się poukłada – gdy nie będzie popędzania

gdy będzie w jego życiu pop

1019

Brak komentarzy

dziesięć dni temu krwawa 18 noela – od teraz może ujeżdżać autobusy i tramwaje

kilka dni później użyte autobusy i tramwaje – spotkanie dziecięce z O – jakże miło – tylko prezentów nie przygotował – jakże głupio

oto teraz nowy semestr – chyba jeszcze nie miał nigdy tyle pracy – 285h plus zaoczni to chyba trochę dużo – ale pamięta aby bić rekordy – oto właśnie taki rekord – plus tych kilka konferencji na których zamierza coś powiedzieć a później napisać – taka praca

z mieszkaniem trudno – ceny mu rosną w okolicy – a on w okolicy kluczy – egzystencji trochę mniej w sobie – wszystko w nim zewnętrzne – energetyki 3x w tygodniu – z kawą już przesadzał więc oszczędza się

z kawą oszczędza się – ale na krótko – noel nasz wasz wszech

1018

Brak komentarzy

nowy wpis, za oknem spadł deszcz, resztki uderzają o parapety, zielono i śliskie błoto, za chwilę noel weźmie wyżły na rower, deszcz zapewnia brak kiepskich z różnej maści pekińczykami na spacerze,

w piątek książki w taniej księgarni za 360zł, uczucie jak kiedyś, zamknąć się, siedzieć i czytać,

pomysły na kilka konferencji, zbieranie impresji gdy ogląda TV i zapisywanie na kartce, O i G od wczoraj u teściów na kilka dni, dwa tygodnie przerwy od jednego szpitala, tydzień przerwy (dopiero nadejdzie) od drugiego szpital, przerwa od szkoły

nic więcej na dziś

1017

Brak komentarzy

noel planuje kolejne 5 konferencji – chociaż pewności nie ma czy dostanie za to pożądaną nagrodę – będzie jeździł – choć jeszcze nie ma pomysłów na wszystkie tematy – ale kiełkuje mu ubranie-bielizna (trudne), zmysłowość, transgresja seks, ryzyka ponowoczesne i seks niepowszedni – gdyby udało mu się napisać ten angielski tekst oraz teksty po 5 planowanych konferencjach, to mógłby uznać, że ten rok był udany

pozostałyby jeszcze ze dwie zagraniczne konferencje oraz książka

czy to się nazywa porządek w bałaganie?


  • RSS