noel

Twój nowy blog

1022

Brak komentarzy

niedziela samotna i powinna być pracowita – E z energetykami u rodziców – noel w pracy domowej

3 konferencje – 1 tekst po angielsku – 3 prace (w tym uczelnia) – a wszystko dzieje się teraz – do początków grudnia – później będzie jeszcze pisanie tekstów do końca roku – noel przesuwa granice możliwości poza zasięg swoich możliwości – czuje lekkie przerażenie – czuje że być może tym razem przesadził z ambicją – właśnie: czy to ambicja jest czy może coś innego – ucieczka jakaś od poczucia bezsensu który bardziej dojmujący gdy spaceruje z wyżłami za oknem gdy deszcz i po deszczu gdy mokro i liście i błoto i reszki roślinności i chmury ciemne i szare – i gdy poczytał o seksualności w średniowiecznej w polsce i zdał sobie sprawę że pytania i problemy ludzie mają wciąż te same i żadne rozwiązanie nie daje nadziei na coś lepszego

ale wracając do niemożliwego – ma tylko 3 wekendy i zepsutą literkę D na klawiaturze (aktywność gutka kilka lat temu) – i przygotowanie wykładów egzaminów i zajęcza rolety i warecka kanapa

jakby szybkość i ciągłe bieganie miały obronić go przed pustką – bo co będzie jak już wszystko będzie? co wtedy będzie? pełno czy wciąż pusto?

noel pusto

1021

Brak komentarzy

pierwszy słoneczny dzień do dłuższych dniach deszczu, błota i przyciemnienia – niechęć zmieszana ze zmęczeniem na samo wyobrażenie nadchodzącego tygodnia – ból przygotowywania niechcianego wykładu – trud modyfikacji planu zajęć, ponieważ większość studentów chodziła na podobne zajęcia do noela w zeszłym roku – znudzenie ponownym czytaniem lektur które już zna a które musi sobie przypomnieć przed zajęciami – poczucie że nic nowego nie wymyśla – że nie ma wystarczających kompetencji – że trzyma się nasz noel obecnego świata trochę przypadkowo – że wystarczy nieco mocniejszy wiatr i strąci go gdzieś w pustkę

pustkę którą przeczuwa – w tym szaleńczym wyścigu do mieszkania czuje pustkę, która pojawi się jak już wszystko uda się dopiąć, zapłacić, zasiedlić – wtedy będzie usidlony kredytami po czubki oczu – czy coś będzie poza nimi widział?

życie w systemie zarządzania finansami ma swoją wadę płynącą z konieczności poświęcania czasu – i co gorsza – świadomości na banalne liczenie – banalne przejmowanie się jakimiś drobnymi problemami – a w między czasie uciekają sprawy ważniejsze – nawet brak na nie czasu – pozostanie po wszystkim pustka i pieniądze – i jedyny cień nadziei – a w zasadzie wąski strumień światła między cieniem to że głowa – po okresie zasypywania jej codziennością – pozostanie głodna czegoś większego i ważniejszego, czego noelowi brakuje

czegoś większego i ważniejszego, czego noelowi brakuje

1020

Brak komentarzy

noel przeżył pierwszy tydzień przerażającego semestru – taki ten semestr wydawał się jeszcze kilka tygodni temu – ale przeżył – ale nawet poradził sobie z tyloma godzinami szkoły i praca w tylu miejscach – kawa pojawiła się w menu dopiero w okolicach czwartku – i to mała – i bez energetyków – co noela cieszy

dziś powinien rozesłać zaległości do studentów – i zgłosić się na trzy konferencje – i przygotować wykład o staruszkach – ale praca nie pali mu się w rękach

zmienne jego nastroje – wypił kawę indyjską z kapsułki – zjadł paczkę prażynek i paczkę paluszków – wypił sok jeżyk – słucha jakiś wjazdów i zjazdów maxa richtera – pogoda za oknem zdecydowanie pochmurna – i dziękować jej że nie pada

zbiera się w nim jakaś bardziej generalna refleksja – w zasadzie mogłaby się w nim wypisać ta refleksja na temat jego obecnego życia – ale nie daje jej wiele szans – codzienne liczenie – codzienne udawanie – codzienne przeżywanie do wieczora i do ranka – i marzeń nieco mniej ale tylko czasowo – czekają na lepsze czasy – na wiosnę jego życia bieżącego – a wiosnę obiecuje sobie już po tych trzech literkach do nazwiska i po zakupie mieszkaniówki – gdy wszystko się poukłada – gdy nie będzie popędzania

gdy będzie w jego życiu pop

1019

Brak komentarzy

dziesięć dni temu krwawa 18 noela – od teraz może ujeżdżać autobusy i tramwaje

kilka dni później użyte autobusy i tramwaje – spotkanie dziecięce z O – jakże miło – tylko prezentów nie przygotował – jakże głupio

oto teraz nowy semestr – chyba jeszcze nie miał nigdy tyle pracy – 285h plus zaoczni to chyba trochę dużo – ale pamięta aby bić rekordy – oto właśnie taki rekord – plus tych kilka konferencji na których zamierza coś powiedzieć a później napisać – taka praca

z mieszkaniem trudno – ceny mu rosną w okolicy – a on w okolicy kluczy – egzystencji trochę mniej w sobie – wszystko w nim zewnętrzne – energetyki 3x w tygodniu – z kawą już przesadzał więc oszczędza się

z kawą oszczędza się – ale na krótko – noel nasz wasz wszech

1018

Brak komentarzy

nowy wpis, za oknem spadł deszcz, resztki uderzają o parapety, zielono i śliskie błoto, za chwilę noel weźmie wyżły na rower, deszcz zapewnia brak kiepskich z różnej maści pekińczykami na spacerze,

w piątek książki w taniej księgarni za 360zł, uczucie jak kiedyś, zamknąć się, siedzieć i czytać,

pomysły na kilka konferencji, zbieranie impresji gdy ogląda TV i zapisywanie na kartce, O i G od wczoraj u teściów na kilka dni, dwa tygodnie przerwy od jednego szpitala, tydzień przerwy (dopiero nadejdzie) od drugiego szpital, przerwa od szkoły

nic więcej na dziś


  • RSS